RSS
środa, 17 października 2007

To ja z Flaviem w kawiarni, z okazji moich urodzin

radość z zabawyrodzinne wydarzenie, hehe, mecz Polska- Portugalia, a główny kibic śpidawno temu u babcichrzciny, mój mały eleganciktu miał mniej więcej miesiąc, śpioszekpierwszy dzień w domu, po urodzeniu, jak wróciliśmy do domu

22:19, i_taborda
Link Dodaj komentarz »

13-go w piatek, 13-go lipca przywitałam swoje maleństwo na tym świecie. Powiedzmy, że dobrze poszło, a z całą pewnością synek wszystko mi wynagradza. Nic tylko podziękować wszystkim za wsparcie, smsy, trzymanie za reke i takie tam niby banalne drobnostki, a jednak tak wartościowe gesty. 

 Flavio.... jest śliczny, słodki.... Nie wiem jakimi słowami go opisywać. Patrząc na niego, biorąc śliczne stópki, rączk, obserwując jego oczki czujesz jakbyś miał przed sobą niewinność całego świata. A kiedy uśmiechnie się do mnie, kiedy szuka mojej twarzy, słucha mojego głosu i wyraźnie pokuzuje, że mnie kocha, nie spuszczaze mnie oka, naśladuje mnie..... No coż, serce w drobny mak się rozpada by ogarnąć całe to szczęście. Wszyskie wątpliwości, obawy się rozwiały. Teraz odpowiedzialność jaka na mnie spoczęła stała się rzeczywistością i muszę go wychować dla drugiej osoby, z którą kiedyś będzie. Staram się nauczyć go patrzeć w stronę marzeń, wierzyć w ich siłę i podąrzać za nimi. Sama też staram się żyć w ten sposób. Tak więc, sama radość! Dziś pierwszy raz zaśmiał się głośno, nie potrafię powiedzieć co poczułam, tak się ucieszyłam, sama się śmiałam, to było po prostu cudowne. Jestem taka dumna ze swojego maluszka, chciałabym się nim wszystkim pochwalić jaki jest wspaniały. Niestety teraz większość czasu pędzamy w domu i nie bardzo mam  ku temu okazje, ale i tak te chwile zapisały się w mojej pamięci i w moim sercu już tak głęboko, że nawet w samotności jestem gotowa się tym cieszyć. Już minęły trzy miesiące i oby tak dalej!!! 

 

 

 

22:02, i_taborda
Link Komentarze (1) »
środa, 06 czerwca 2007
12:30, i_taborda
Link Dodaj komentarz »

Z DUżYM brzuszkiem i dla porównania z mniejszym

12:18, i_taborda
Link Dodaj komentarz »
Wprawdzie moje trwa już jakiś czas, ale teraz zaczyna się raz jeszcze, zupełnie inaczej. Tak, to możliwe dzięki rosnącemu nowemu życiu we mnie. Ono zmienia moje, powoduje że czekam, wierze, myśle….. innywymiar, to chyba najlepsze określenie. Tak bardzo bym chciała móc czasem się w nim zamknąć, tylko ja i mój dzidziuś. To wspaniałe wiedzieć, że masz w sobie nowe życie, nowego człowieka, niepowtarzalną osobowość a wszystko to zamyka się w malutkiej jeszcze osóbce, która pozwala Ci wierzyć że masz kogoś, kto będzie cie kochał już zawsze, całym sercem i tak szczególnie, tak inaczej. Nie wiem czy tak samo trudno to zrozumieć jak wytłumaczyć, ale to rzeczywiście jest niezwykłe.
Myślę, że nikt nie jest tak świadomy tej osóbki jak ja, to sprawia także że i ja czuję się bardziej niezwykle. Trudno komuś innemu zrozumieć że w tym dużym brzuszku ktoś żyje, a ja go ciągle czuje, każdy jego ruch, dotykamy się stale, rozmawiamy (ja mówię, on reaguje). Tak bardzo go kocham…. To taka nowa miłość, świeża ale dojrzała. Tak mniej więcej wyglądają moje uczucia do mojego synka, który juz 35 tygodni jest pod moim serduszkiem. Co prawda jeszcze 5 kolejnych tygodni powinniśmy spędzić razem, w takim zbliżeniu, ale często pojawiają się objawy, które powodują że mysle że mój synek może urodzić wcześniej. Na szczęście już jest bezpieczny.
Tak się czuje młoda mama, czyli ja. Z wieloma osobami dzielę swoje szczęście, ale głównie oczywiście z mężem, Paulem. Nasza rodzina zmienia się z dnia na dzień. Jesteśmy małżeństwem od ponad roku i czekamy teraz na synka. Będzie miał na imię Flávio. Różne rzeczy się zdarzają, w życiu, w związku, musimy się zmieniać, ‘docierać’ i zawsze dbać o siebie nawzajem. Szczęście jest trudne, ale piękne. Teraz żyjemy tylko szczęściem. I marzeniami :) Czekamy na mieszkanie, samochód i odpowiednie warunki dla naszego dzidziusia. Ja też mam całą masę innych marzeń. O przyszłości- o synku, o szkole (chciałabym skończyć medycynę, najpierw się tam dostać), o pracy…. Na razie wierzę, że wszytko jest w zasięgu ręki. W końcu sami tworzymy to, co chcemy mieć.
11:54, i_taborda
Link Dodaj komentarz »